
Gilberto Silva, ostrzegł Naniego, że jego popisy z piłką mogą sie odbić na jego zdrowiu.Gilberto powiedział że jego rajdy z piłką rozwścieczyły Kanonierów, którzy uważają, że Portugalczyk wykazywał wobec nich brak szacunku.
Managerowie Manchesteru oraz Arsenalu uznali że jego "popisy" przekroczyły pewną granicę.Pozyskany w lecie ze Sportingu Lizbona zawodnik został ostro potraktowany przez kilku rywali z powodu swoich wyczynów. W związku z tym, Gilberto ostrzegł Naniego, że jeśli będzie kontynuował swoje popisy, w przyszłości może go spotkać to samo.
"Było dla nas ważne, żebyśmy nie stracili kontroli nad sobą i kolejnego zawodnika - powiedział Gilberto. - Tylko rozmawiałem z Nanim i powiedziałem mu, że nie musiał koniecznie tego robić. Powiedziałem, że ktoś mógł go za to brutalnie zaatakować. W takich sytuacjach robię wszystko, by uspokoić kolegów z zespołu, ponieważ dla dobra zespołu musimy mieć wszystkich na boisku."
"Oczywiście, że możemy się z tego podnieść - upiera się Brazylijczyk. -Jeśli popatrzysz na United, to osiągnęli zły rezultat z Manchesterem City, który był dla nich bardzo rozczarowujący, a w meczu z nami wrócili bardzo silni. Tak samo jest z nami. Wrócimy nawet silniejsi, poczynając od środowego meczu Ligi Mistrzów z Milanem, ponieważ nie chcemy pozwolić na to, by szanse przeszły nam w tym sezonie obok nosa. Musimy się podnieść, jeżeli chcemy coś osiągnąć. Ta grupa piłkarzy ma ambicję, by w tym sezonie zdobyć trofea."
"FA Cup jest bardzo ważny i jesteśmy rozczarowani odpadnięciem, ale musimy skupić swoją uwagę na meczu z Milanem. Ważne jest również skoncentrowanie się na naszej pozycji w lidze, gdzie mamy pięć punktów przewagi. Jest to sytuacja przemawiająca bardzo na naszą korzyść. Musimy uczyć się na własnych błędach i nie pozwolić, by taki występ przydarzył nam się ponownie."





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz