poniedziałek, 4 lutego 2008

Rio Ferdinand szczęśliwy z remisu.

Rio Ferdinand jest szczęśliwy, że United udało się ugrać punkt na Whtie Har Lane, ale podkreśla także, że bramka dla gospodarzy nie powinna być uznana. Dimitar Berbatov po zagraniu Jermein’a Jenas’a otworzył wynik meczu już w 21 minucie spotkania. Gol Bułgara według Rio nie powinien zostać uznany.„Myślę, że mieli trochę szczęścia strzelając tą bramkę” – powiedział Ferdinand dla MUTV„Byłem za tą sytuacją i widziałem jak Jenas zagrywa piłkę ręką. Dlatego kłóciłem się z sędzią liniowym – jak on tego nie zauważył, to nigdy nie pojmę”Przez całą drugą połowę Manchester United atakował bramkę Radka Cernego, ale żadna akcja nie przyniosła pożądanego skutku. Dopiero w 94 minucie meczu do siatki czeskiego bramkarza trafił Tevez.„Pamiętałem, aby iść przy rzucie rożnym w pole karne i kiedy sędzia powiedział mi, że zostało jeszcze trzydzieści sekund wiedziałem, że to będzie już ostatnia okazja” – kontynuował defensor „Czerwonych Diabłów”„Na szczęście Nani świetnie wrzucił piłkę i Carlos trafił do bramki. Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz. Musisz pokazać ducha walki, jeśli chcesz wygrywać spotkania i nam tego nie zabrakło” – zakończył Anglik.

Brak komentarzy: