niedziela, 10 lutego 2008

Dziwne zachowanie Benjaniego, przegrana i smutek United...

Niestety. Przegraliśmy Derby z Manchesterem City 2-1. Honorową bramkę zdobył Michael Carrick pod koniec meczu w 92 minucie. Sędzia skończył mecz jak na zegarze była 93 minuta i około 20 parę sekund. Chyba wszystkich kibiców niepokoi forma jaką United zaprezentował w ostatnich dwóch meczach... z Tottenhamem cudem udało nam się zremisować po bramce Teveza lecz tego cudu zabrakło w Derbowym meczu. Morale zawodników United pewnie znacznie upadło po tym jak dedykowali ten mecz wszystkim którzy zginęli w katastrofie w Monachium. Pierwszą bramkę w pierwszej połowie zdobył Vassel. VDS obronił strzał Petrova, potem jeszcze (ale już z wielkim trudem) obronił dobitkę Vassela lecz piłka niestety wpadła mu znów pod nogi i ten nie miał już żadnych problemów na umieszczenie piłki w siatce. Drugi gol zdobył Benjani. On zaś trącił piłkę ramieniem która wpadła do siatki. Obrona United w tym spotkaniu spała... nie umiała grać. Według mnie najlepszym zawodnikiem United był VDS. Bramkę ostatnią w tym meczu zdobył Carrick. Niepokoi mnie forma United ale też zachowanie Benjaniego... gdy zdobył drugą bramkę podbiegł do kibiców Man Utd i pokazał im środkowy palec (przynajmniej ja tak to zobaczyłem jak widziałem mecz lecz komentatorzy nie raczyli o tym wspomnieć) . Kibice United pewnie z chęcią by go... potłukli delikatnie mówiąc. Lecz co najwazniejsze kibice City umieli się opanować w minucie ciszy.

Brak komentarzy: